| 0001 Historia Kurierka |
|
|
|
| Archiwum Bocheńskiej Solidarności - Kurierek | |
| Wpisany przez Jerzy Orzeł | |
| środa, 17 sierpnia 2005 01:58 | |
|
HISTORIA KURIERKA
KURIEREK B-B (Bochnia – Brzesko), to pismo wydawane przez Terenową Komisję Koordynacyjną NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” Bochnia – Brzesko w okresie od 17 września 1981 r. do 13 grudnia 1981 r., czyli w okresie legalnej działalności NSZZ „SOLIDARNOŚĆ”. Łącznie ukazały się w tym okresie 3 numery pisma. Wszystko zaczęło się 17 września 1981 r. kiedy z okazji 42 rocznicy napaści sowieckiej na Polskę zorganizowano w Bochni manifestację, zakończoną apelem poległych na Uzborni. W tym dniu ukazał się pierwszy numer KURIERKA B-B, z okolicznościowym artykułem na temat agresji ZSRR na Polskę („Kazali zapomnieć” – autorstwa Stanisława Kurnika). Pismo redagował zespół w składzie: Stanisław Kurnik, Józef Mroczek, Wacław Niemirski, Jerzy Orzeł, Władysław Piecuch, Teofil Wojciechowski. KURIEREK B-B drukowany był przez Komisję Zakładową NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” przy ZPH w Bochni przy użyciu techniki powielaczowej (powielacz białkowy). Po manifestacji i wydaniu pierwszego numeru pisma Prokurator Rejonowy w Bochni, Wiesław Piotrowski wszczął postępowanie karne przeciwko organizatorom demonstracji i redakcji KURIERKA B-B. Ostatecznie zostało ono umorzone po ogłoszeniu stanu wojennego, na podstawie ustawy o abolicji. KURIEREK – B to pismo wydawane przez Terenową Komisję Wykonawczą NSZZ „SOLIDARNOŚĆ” w Bochni (w późniejszym okresie Bochni i Brzeska), która ukonstytuowała się po ogłoszeniu stanu wojennego. Łącznie wydano 123 numery pisma. Początkowo pismo drukowano na tzw. ramce, później techniką powielaczową (powielacz białkowy), następnie kilka numerów techniką sitodruku, a od końca 1988 r. techniką offsetową. Pismo ukazywało się nieprzerwanie od 9.10.1982 aż do wyborów w czerwcu 1989 r., przeważnie raz lub dwa w miesiącu. Mimo wielu wysiłków Służby Bezpieczeństwa nie udało się jej rozpracować ani kolportażu, ani redakcji, ani drukarni. Pismo drukowane było w dwóch drukarniach bocheńskiego podziemia i w różnych okresach czasu drukowane było w okolicach Krakowa oraz w Bochni . Upływ czasu i zastosowana technika drukowania sprawiają, ze posiadane egzemplarze KURIERKA – B nie zawsze są czytelne, stąd też publikowane teksty są przepisywane. Tam, gdzie nie można było odczytać niektórych fraz, istnieje w tekście stosowna informacja. Młodszemu pokoleniu trzeba przypomnieć, że czas, w którym wydawano pismo, to czas w którym nie było komputerów, internetu, telefonów komórkowych, a posiadane przez niektóre zakłady pracy kserografy, ze względu na swoją konstrukcję, zajmowały średniej wielkości pokój. Główną uciążliwością w drukowaniu, oprócz konieczności zachowania konspiracji, był utrudniony dostępność do farby drukarskiej, papieru i odczynników chemicznych. Stąd też w podziemiu powstawały w tej materii liczne wynalazki. Na przykład farbę drukarską robiono między innymi z pasty do butów i pasty do prania „Komfort”, które to składniki, wraz z takimi dodatkami, jak olej i spirytus, dawały mieszaninę, która nadawała się do druku. Czasami bywało i tak, że gdy zabrakło czarnej pasty do butów, to drukowano na brązowo. Mimo upływu 25 lat od tamtego okresu nie czas na podawanie nazwisk redaktorów, kurierów, drukarzy, współpracowników czy adresów skrzynek kontaktowych lub drukarni. Wiele osób z tamtego okresu woli pozostać anonimowych. Należy się im jednak wielkie uznanie i szacunek za trud, odwagę, bezinteresowność i bohaterstwo. Wszak należy pamiętać, że taka działalność groziła wówczas więzieniem, wyrzuceniem z pracy siebie lub rodziny albo innymi represjami. Podziękowania należą się także fotografom, którzy wykonywali klisze do sitodruku i druku offsetowego, a także osobom, które udzielały lokali na redakcję i drukarnie. Wszystkie prace wykonywane przy wydawaniu pisma, ulotek czy też innych materiałów czy urządzeń wykonywane były nieodpłatnie. Jerzy Orzeł
|
|
| Poprawiony: poniedziałek, 02 sierpnia 2010 06:46 |